Nawigacja
Strona Główna
Forum
Wymiana
Team Fushigianime
Linki
Download
Download
Wallpapers
Muzyka
Avatary
Filmiki
Anime - kolekcja
Appleseed
Bracia czarnej krwi
Devil May Cry
Erementar Gerad
Ergo Proxy
Genshiken
Ghost in the Shell
GitS - sezon 1
GTO
Haibane
Hellsing
Kannaduki no Miko
Karas
Melancholia Haruhi Suzumiyi
Ostatni strażnik magii
Paranoia Agent
Perfect blue
Ray the Animation
Samurai Champloo
Shakugan no Shana
Submarine 707R
Trinity Blood
Tristia
Vexille
Recenzje
Dodaj artykuł
Konwenty
Korcon 2010
Ecchicon 2007
Polcon 2007
Zabawa
Quiz Anime
Ciekawe Strony
Anime e-kartki
Erementar Gera
Ghost in the Shell - film
Genshiken
Paranoia Agent
GTO
Ostatnie Artykuły
Brak zawartości dla tego panelu
 Polcon 2007
Polcon 30 sierpnia – 2 września 2007

Napisał: Zureq i Nerontj.

Dzień wyjazdu (czwartek) i pierwszy dzień konwentu. Pobudka: 5:00. Wyjazd: 6:00. Pociąg: 6:45. Zajęliśmy wolne miejsce w przedziale. W sumie było nas czterech: Ja, Neron-kun, Ralven-kun (Lukas) i jeszcze jeden nasz klasowy kolega, którego będę nazywał Rafał-kun. Podróż trwała jakieś 3,5h, całkiem mało. Po paru niekonsekwencjach w wyborze drogi byliśmy na konwencie o godzinie 11:00. Kolejka całkiem mała, w 15 minut po wypełnieniu karty mieliśmy już wykupioną akredytację (bilet) + nocleg. Tak się złożyło, że z noclegiem się spóźniliśmy i dostaliśmy dodatkową salę. Wyszło nam to na dobre, żeby się nie tłoczyć w wielkiej sali z tłumem ludzi. W pokoiku mieliśmy jakieś 15 osób, spanko na materacach wojskowych, a obok drugi pokój z kolejnymi 15 osobami. Rzuciliśmy rzeczy, przeczytaliśmy plan dnia i go zaplanowaliśmy. Dość nieoczekiwanie znalazł się na nim turniej F.E.A.R.a, ale po kolei.

Na początku poszliśmy z Rafałem na nowe gry w świecie SW (Star Wars), a Neron z Ralven poszli na ciekawostki z Japonii. Dowiedzieli się m.in. o coli o smaku ogórka Potem poszliśmy zapisać się na turniej F.E.A.R.a. Spotkaliśmy tam dwóch świetnych gości, którzy także pierwszy raz grali w tą grę. Zakumplowaliśmy się, no i oczywiście ja grałem z jednym z nich na samym początku, a Ralven z drugim. Ja wygrałem, Ralven nie. Ja bez problemu, Ralven ledwo co. Ogólnie potem grałem z tym drugim i też go rozpykałem Dzięki temu zyskałem sobie ksywkę "Gwoździarz", bo strzelałem z broni przybijającej do ściany No ale w finale poległem po 2 remisach i ostatecznie zdobyłem drugie miejsce, Ralven czwarte. Dodatkowo poznaliśmy tzw. "Ludzi Fear'a", czyli tych, którzy zajęli pierwsze i trzecie miejsce. Okazało się, że wygrałem 200 kredytów, a Ralven 80. Poszliśmy do sklepiku je wymienić na nagrody i... okazało się, że 1 kredyt to trochę więcej niż 1 zł . O szczegółach jeśli chodzi o nagrody, powiem potem. W każdym bądź razie stwierdziliśmy, że konkursy są opłacalne jak cholera i każdy ma szanse coś wygrać, bo w końcu w Feara graliśmy pierwszy raz.

Następnie poszliśmy, zamiast na oficjalne rozpoczęcie, na prelekcję o grafice komputerowej w mandze. Pierwsza część była dość nudna, ale w drugiej sami malowaliśmy różne rzeczy Rysunki dołączę później. Niestety, nikt z pozostałych 2 głąbów nie pomyślał o tym, żeby zrobić zdjęcie rysunkom i mojego nie ma. Może w sumie to i lepiej . Potem poszliśmy na konkurs gryzdunkowy. Zadanie było proste. W 4-osobowej drużynie należało przekazać informację zawartą na karteczce drugiej osobie. Druga przekazywała ją trzeciej, a trzecia czwartej, która musiała powiedzieć co to jest. Jest tylko 1 problem. Przekazanie odbywa się za pomocą narysowania danej rzeczy przez 5s. Wychodziły potem takie wariacje, że z pawia robił się jeżozwierz, a małpa ewoluowała w człowieka. Zdobyliśmy drugie miejsce, z 2 punktami na koniec. Zabawa była przednia, a drugie miejsce było tylko dodatkiem do niej Wróciliśmy potem do sleeping roomu i poczęliśmy grać karty. Dołączyły się do nas 2 inne osoby i graliśmy do drugiej w nocy c.d.n.

Day 2: piątek.

Obudziliśmy się (ledwo co) o 9:30 o ile dobrze pamiętam. Na 10 poszliśmy z Neronem na pierwszą prelekcję o fantasy w anime. Poznaliśmy wiele nowych tytułów, z których zapamiętałem tylko HalfDemon . Następnie poszliśmy się zapisać na turniej STALKERa. Niestety turniej nie wypalił tak jak miał, no i rozegraliśmy jedną rundę tylko. Lukas i ja wygraliśmy kolejne 83 kredyty

O godzinie 14:00 był konkurs strzelecki. Strzelaliśmy z ASG (broń na kulki). Zająłem pierwsze miejsce i 240 kredyty do przodu Po konkursie była aleja snajperów, czyli przebiegnięcie z punktu A do punktu B w jak najkrótszym czasie. Przy okazji zlikwidowanie trzech snajperów, którzy do ciebie strzelali. Poległem na 24. metrze. Ralven zajął trzecie (lub drugie?) miejsce. Kolejne kroki skierowaliśmy na wpadki w SW, które były łagodnie mówiąc nużące.

Potem był konkurs wiedzy z Mangi & Anime. Szans większych nie mieliśmy, jako że były to pytania raczej o starsze serie. Rafał miał 2 punkty więcej od Nerona (lepiej strzelał ). Potem byliśmy popatrzeć na trailery nowych gier, bo mieliśmy iść na kalambury, ale kiedy zobaczyliśmy ile jest osób chętnych, to zrezygnowaliśmy (i dobrze, bo jak się później okazało hasła były głównie z literatury fantasy). No a potem był jeden z najlepszych tematów "Seks dla mangowców jest jak alkohol dla fantastów" znany również pod kryptonimem 111 . Ogólnie to był panel dyskusyjny o konwentach fantasy i fandomu mangowego. Dwie godziny przydatnych informacji na temat tychże konwentów Szczegółów nie zdradzę, bom cham . Noc wyglądała podobnie do poprzedniej.

Neron-kun: Tak jak Zureq napisał. Ogólnie jestem strasznie ucieszony, że pojechałem na Polcon. Zawalistych ludzi się tam poznaje. Wszyscy są naprawdę spoko są i fantaści i mangowcy i mieszańcy i w ogóle. Jak już dojechaliśmy( a przedtem załatwiliśmy wyjazd Lukasowi ) to było dokładnie jak pisał Zureq. No warto dodać, że 1 prelekcja o nazwie "Japoński ciekawostki" bardzo wciągnęła no i poznałem prelegenta o xywie "grzybek" i jego dziewczynę. Bardzo zawaliści ludzie, potem już nas rozpoznawali :p. Na wszystkich ich prelekcjach się dobrze bawiłem i zawsze było śmiesznie . No ale wracając do samego Polconu. Potem owszem poszliśmy na FEARa. To była dobra decyzja bo dowiedzieliśmy się o nagrodach. Jedyny minus, że 5,5 h poszło się strzelać . Poznaliśmy też gości ze sklepiku na kredyty , potem też nas rozpoznawali, a nawet se z nimi spoko gadałem. Śmiechu było od cholery. I rysowanie i konkurs gryzdunkowy. Kurde ciężko to opisać :p

Atmosfera była po prostu obłędna.

Dzień 2 piątek Wyżywienie moje : 7 rożnych bułek słodkich i lift

Co się działo?? No niesamowicie, poszliśmy na tą prelekcję o fantasy w anime. Tytuł prelekcji to był "czy elfy golą nogi" i było nie tylko o elfach i nie tylko o nogach Oni tam poszli na STALKERA ja tam polazłem tylko im pokibicować bo giery to nie moja specjalność. W każdym razie w pewnym momencie sam poszedłem na "Japońskie duchy i demony" sporo fajnych rzeczy się dowiedziałem, A opowiadała o nich Magdalena Tomaszewska-Bolałek. Ona wydała książki "Zwierzęta zodiaku w kulturze japonii" i "tradycje kulinarne japonii" fakt faktem wygrałem obie książki mam nadzieję że się ich wydawnictwo (hanami) rozwinie. NAwet kupiłem przedpremierowy tom mangi Suppli zapowiada się niesamowicie a 2 tom już 12 lsitopada. Pewnie kupię . No i wygrałem jeszcze książkę "konapruya gomez". Taka z Japan Fantasy Novel Award 2005.

Ale wracając już do konwentu dalej. Konkurs wiedzy z M&A. To na 56 pytań wiedziałem 20 a 8 strzeliłem dobrze. Tyle serii jeszcze przede mną Potem gadaliśmy z innymi ludźmi już ze 20 znaliśmy , a nowi znajomkowie przybywali. Dzień konwentowy zakończyliśmy seksem (patrz wypowiedz zurqa) A potem w coś graliśmy, chyba do 2 w nocy

A tu może i kiepskiej jakości zdjęcie, ale pokazuje połowę rzeczy które przytargałem (wszystko prócz LH wygrałem ) Zureq ma jeszcze jedną Manhwe (koreański komiks)

Zureq-kun: Day 3: sobota.

Zaczęła się zwiedzaniem Okęcia. Neron smacznie spał, ale jak się dowiedzieliśmy potem zajął drugie miejsce w konkursie mandomowym... były 2 osoby na nim . Rafał z Lukasem chcieli iść na turniej Medievala II, ale zrezygnowali.

Następnie był konkurs animuzyczny. Wiadomo: puszczali piosenkę i pisaliśmy na kartce jakie to anime. Jednak to była dopiero pierwsza część konkursu. Druga polegała na zatańczenie tego samego, co postacie w japońskich teledyskach. Lukas zapomniał nas sfilmować, więc nie zobaczycie naszych wyczynów Kolejne zadanie polegało na wystukaniu rytmu endingu Sailor Moona na szklankach Dzięki naszemu (mojemu i Nerona) szalonemu tańcu przeszliśmy do dogrywki o 2 i 3 miejsce. Zajęliśmy 3, co i tak jest dobrym wynikiem. Dogrywka polegała na włożeniu sobie ciastka do buzi i odczytaniu jak najpoprawniej i jak najszybciej textu openingu z HalfDeamon. Filmik z dogrywki wstawię niebawem. Następnie mieliśmy pójść na Akademię Jedi i pomachać mieczami, ale zapomnieliśmy A propo mieczy. Zajefajne mieli niektórzy kolesie miecze świetlne. Z odgłosami takimi samymi, jak prawdziwe. Ziuum, ziuuum .

Następnie były pojedynki na strzelnicy 1v1. Niesprawiedliwie zostałem uznany przegranym w walce z Lukasem, no ale przynajmniej sobie zapamięta naszą walkę Trafiłem mu prosto w heada i ma ładnego, okrągłego, czerwonego siniaka Potem z Rafałem poszliśmy na konferencję ludzi robiących Wiedźmina, a Neron z Lukasem zostali na alei snajperów. Potem znów była prelekcja o różnicach w konwentach mangowych na przestrzeni lat. Powiedzieli nam, że opłaca się jechać na BAKĘ, bo właściwie nie ma obecnie większej alternatywy.

No i przechodzimy do jednej z najfajniejszej rzeczy na całym konwencie. Jako, że multum ludzi było na oficjalnym zakończeniu, my poszliśmy sobie na LARPa, czyli Live Action Role Playing (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Chodziło o to, że wcielasz się w daną postać i wykonujesz zlecone ci zadanie. Ja byłem łowcą mutantów i miałem zabić szefa wioski-starego proroka (nawiasem mówiąc ćpuna który nie przestaje ćpać i ma 'wizje'). Neron był nowym prorokiem, który chciał obalić starego. Lukas miał wszystko w dupie , Rafał był moim kompanem, jakimś zakręconym chemikiem. Jego zadaniem było sprawdzić na jakimś mutancie lekarstwo odwracające proces mutacji. Spróbuję opisać przebieg całego LARPa z mojej perspektywy, bo gra żyła własnym życiem i nie wiem o czym inni rozmawiali. Do rzeczy. MG (Mistrz Gry) powiedział mi, że potknąłem się o coś wchodząc do baru. Dał mi kawałek kiełbasy mówiąc, że wygląda jak jakiś fragment ciała Schowałem go skrzętnie do kieszeni i nawiązałem dyskusję z Rafałem (a.k. Franklinem) i jeszcze jednym kompanem, który wypatrywał mięsa armatniego. Przyszła do nas 3-cycata kelnerka i podała nam żarcie. Widać spodobała się Franklinowi, bo nie minęło wiele czasu, jak poszli na zaplecze. Okazało się natomiast, że barman szuka języka. Szybko doszedłem z nim do porozumienia, prawie bez słów, bo miałem to, czego szukał (wspomniany kawałek kiełby ). Miał mi załatwić rozmowę z nowym prorokiem, który nie cierpiał ludzi. Rozwinęła się rozmowa i po paru minutach 3/4 pubu chciała zabić starego proroka. Jedni chcieli zdobyć kamień proroka do nowej wersji prochów, inni mieli swój własny cel. Mój kompan z Lukasem wzięli go na zaplecze. Lukas pilnował drzwi, ja miałem wspomóc kompana w pozbyciu się śladów zbrodni.

'Trochę' nam nie wyszło. Kompan uderzył z piąchy proroka, który padł na ziemię. Upadającego proroka zobaczył jakiś poboczny mutant i zaczął biec w naszą stronę wraz z kilkoma innymi. Wróciliśmy do pubu i mówię do nowego proroka 'mamy problem'. Wpada stary prorok i krzyczy: 'Ale nietoperz we mnie p*.' Ja do nowego proroka: 'no i po problemie'. Potem sala podzieliła się na 2 grupy przez jedno zdarzenie: Franklin podał zastrzyk kelnerce, która ocknęła się właśnie (nie widziałem całej sytuacji, bo mnie to nie interesowało i to jest najlepsze w takich RPGach-świat żyje swoim życiem, a informacje są na wagę złota). Wyszło tak, że po jednej stronie znaleźli się, dość przypadkiem, stary prorok i Franklin. Ja, nowy prorok i mój kompan. Mówię do nich po cichu: 'Celujcie w proroka, będzie że zginął w zamieszaniu'. Niestety tylko jedna kulka w niego trafiła, no i zaczęła się zabawa. Do pubu wpadło 20 mutantów zwabionych przez proroka. Prorok stanął w drzwiach, reszta rzuciła się na nowego proroka i Bogu ducha winnemu Franklina Korzystając z okazji, zakradłem się od tyłu do proroka i przyłożyłem do niego muszkę mówiąc, że mam zakładnika. Szybko przybiegli do mnie mój kompan trzymający nóż na gardle proroka i Lukas namawiający go do zabicia proroka. Niestety, kompan nim poderżnął mu gardło, dostał nożem od jednego z mutantów, a prorok przewrócił się na mnie. Cudem udało mi się uciec... Przeżyłem, ale zadania nie wykonałem Przeżył stary prorok i kelnerka, którzy uciekli zaraz po mnie. No i stary prorok... Potem dowiedziałem się następujących rzeczy: zastrzyki powodują choroby weneryczne (:)), kamień proroka to jego fajka, a Lukas i mój kompan to bracia. Ogólnie LARP posiadał też wątek narkotyków, ale jak już mówiłem, skupiłem się na zabiciu starego proroka, pobieżnie traktując wszystkie informacje o prochach. Acha, bym zapomniał, LARPa prowadził ten sam gość, którego na początku spotkaliśmy na turnieju FEARa wraz z drugim jego kumplem, a dwóch ludzi FEARa grało razem z nami. Chciałbym usłyszeć inne wersje tej samej sesji opowiedziane przez was.

Potem noc wyglądała ciekawie. Jako, że sklep od 16:00 był zamknięty, a w niedzielę w ogóle nie otwierali, Lukas z Neronem wpadli na 'genialny' pomysł udania się do restauracji chińskiej. Wrócili po 2 godzinach, zamawiając taxówkę na drogę powrotną Ciąg dalszy nastąpi trochę później.

Day 4: Niedziela-last day of Polcon

Wstaliśmy rano, 8:45. Wyszykowaliśmy się, pozbieraliśmy się, popakowaliśmy się (ledwo) i wyruszyliśmy na konkurs malowania na koszulkach. Wiadomo - z naszym talentem mieliśmy jedynie szanse na nagrodę pocieszenia. Wygrała jednak praca, która powinna zająć drugie miejsce naszym wspólnym zdaniem, a ta, która powinna zająć 1 miejsce, w ogóle nie była klasyfikowana. No cóż, kwestia gustu Jury. Jeszcze ostatni kurs do sklepiku i wymiana ostatnich kredytów i byliśmy gotowi do drogi. Gdyby składanie mechów trwało godzinę, to byśmy zostali. No ale nie chcąc się spóźnić i już lekko znużeni całym konwentem (a właściwie zmęczeni i wyczerpani), wyruszyliśmy do McDonaldu. Kupiliśmy w sumie 11 cheese-burgerów, 3 hamburgery i 4 napoje. Śniadanio-obiad jak się patrzy Na pociąg czekaliśmy na ławeczce prawie 2h. W pociągu zajęliśmy wolny przedział (o dziwo). Ogólnie to przeczytaliśmy prawie wszystko, co kupiliśmy. Po drodze dołączyło do nas dwóch żołnierzy, pewnie wracając z przepustki. Ciekawe co pomyśleli sobie o nas, kiedy to zaczęliśmy przepakowywać te wszystkie nagrody . Do Olsztyna dotarliśmy prawie o 20:00, po drodze mając jakąś awarię... zmęczeni jak cholera wróciliśmy do domów dzięki kochanym rodzicom.

 Komentarze
Curitis dnia czerwiec 29 2012 11:40:40
one shoulder dresses one shoulder dresses
Curitis dnia lipiec 21 2012 10:47:08
rolex replicas
Curitis dnia wrzesień 04 2012 03:10:35
fake watches fake watches
Curitis dnia wrzesień 22 2012 10:23:24
uggs boots
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Corpoi88
09/12/2017 20:25
[url=http://www.link-http
.info/redirect.php?url=ht
tp://corpo-sano-it.info/n
icorix-come-funziona-pare
re-recensioni-prezzo-dove
-comprare-effetti-collate
rali-dosaggio-farmacia-la<


Merlinges
07/08/2017 20:19
zvmwuug http://www.negativ-positi
v.ch/louis-vuitton-schwei
z-online-083.htm http://www.gite-beausejou
r.fr/lunette-ray-ban-avia
tor-effet-miroir-209.php http://www.as-assainissem

Curtisrata
03/08/2017 14:34
jqoubze http://www.bancadatigiova
ni.it/435-adidas-supersta
r-2-platform.php http://www.fistofthenorth
star.it/678-rivenditori-n
ike-sb-milano.html http://www.bareddu.it/mic
hael


Merlinges
02/08/2017 23:27
[url=http://www.aroundthe
corner.fr/084-nike-2013-a
ir-max.php]Nike 2013 Air Max[/url] What is your opinion of whenever you hear the phrase credit rating? When you begin to shake or cower in f


RichardNub
31/07/2017 08:06
wsaibfa http://www.claudiorussofo
tografo.it/552-nike-air-m
ax-white.htm http://www.starlightmusic
.it/994-air-jordan-4-roma
.php http://www.blackhorsesv.i
t/607-adidas-la-traine


Archiwum
Reklama

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie